Problemy z odpalaniem auta

0
398
Problemy z odpalaniem auta

Zapewne każdemu nas przynajmniej raz przydarzył się problem, z odpaleniem silnika swojego samochodu. Taka sytuacja może być bardzo stresująca, szczególnie gdy śpieszymy się na jakieś ważne spotkanie i nie mamy możliwości dotarcia do miejsca przeznaczenia innym środkiem lokomocji. Warto zabezpieczać się przed podobnymi problemami, zaopatrując się w odpowiedni sprzęt.

Kable rozruchowe

Najprostszą i najtańszą metodą (kosztującą kilkudziesięciu złotych) jest zaopatrzenie się w kable rozruchowe. Niestety w ich przypadku do pomocy będziemy potrzebowali także drugiego sprawnego samochodu. Ważne jest, aby pojemność akumulatora była podobna do tej, którą posiada nasze auto (zapobiegnie to wystąpieniu przeciążenia w sprawnym samochodzie). Metoda postępowania jest dosyć prosta. Najpierw podłączamy czerwony kabel (plus) do działającego akumulatora, następnie drugą końcówkę tego samego koloru do niedziałającego. W przypadku czarnych kabli (minusów) postępujemy podobnie. Oczywiście musimy uważać, aby kable zostały podłączone w odpowiednich miejscach.

Kolejnym etapem jest odłączenie kabli. Robimy to w odwrotnej kolejności do podłączania, czyli najpierw odłączamy czarne kable zaczynając od niesprawnego akumulatora (następnie robimy to samo z czerwonymi). Należy pamiętać o tym, aby zaopatrzyć się w kable posiadające odpowiednią wartość przewodzenia natężenia prądu (w przypadku samochodów osobowych jest to 600 A).

Samostart

Kolejnym sposobem jest kupienie tzw. samostartu. Jest to środek (zazwyczaj łatwopalne paliwo), który aplikujemy bezpośrednio do komory spalania naszego silnika. Po podaniu samostartu do przewodu dolotowego, możemy spróbować odpalić auto. Potrzebny preparat kupimy już za kilkadziesiąt złotych. Jeżeli nie mamy dostępu do wyżej wymienionych środków, można korzystać z pomocy taksówek, które oferują pomoc w odpaleniu samochodów (za ok. 30 złoty).

Starter

Jeżeli chodzi o droższe sposoby (kosztujące nawet kilkaset złoty), warto wspomnieć o tzw. starterze. Działa on podobnie do kabli rozruchowych, jednak jego dużą zaletą jest to, iż do naładowania naszego akumulatora nie potrzebujemy drugiego pojazdu. Dzięki temu nie marnujemy czasu na proszenie innego kierowcy o pomoc (zresztą nie zawsze mamy takowego pod ręką). Do aut osobowych wystarczy nabycie urządzenia posiadającego przewodzenie na poziomie 250 A.

Na końcu można wspomnieć o najprostszym sposobie, czyli wykupieniu specjalnej usługi assistance lub skorzystaniu z ofert firm, profesjonalnie udzielających pomocy drogowej. Niestety ciężko w takim wypadku określić koszt takiej operacji, gdyż różni się on w zależności od miejsca awarii oraz firmy.

Po dokonaniu doraźnej naprawy najlepiej udać się do warsztatu i dokonać przeglądu auta. Może bowiem się okazać, iż nasz akumulator nadaje się już tylko do wymiany.

[Głosów:1    Średnia:5/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ